Marcin Marciszak oto moja historia z Minifootball!

Witaj, od kiedy uczestniczysz w rozgrywkach piłki 6 osobowej w Koninie? Pamiętasz jak to się zaczęło? Co zmieniło się w twoim życiu gdy dołączyłeś do rozgrywek?

Marcin: Pierwsza drużyna ZATORZE 07 to od niej rozpocząłem przygodę, odezwał się do mnie ich kapitan w sprawie grania. Ekipa była zacna a to był mój początek udziału w rozgrywkach 6-cio osobowych w Koninie. Zaczęło się chyba od sparingu – dokładnie nie pamiętam. Za dużo się nie zmieniło, a może po prostu umocniło pod względem znajomości, kolegów, przyjaciół. Wszyscy znaliśmy się już z dużych boisk jak i z treningów w Górniku. Poznałem i poznaje dużo fajnych osób i zawodników którzy mają wielki potencjał na większe granie co mnie bardzo cieszy.

Zatorze07

Powiedz co przyciąga do ligi Minifootball? Przed nami 7. Puchar Konina Minifootball w zmienionej formule. W kim upatrujesz faworyta i czy puchar powinien być otwarty dla drużyn z zewnątrz?

Marcin: Hmm chyba chęć rywalizacji, zabawy, jak i samego spotkania ze znajomymi raz na jakiś czas. Mamy czasy jakie mamy więc możliwość wyjścia i pogadania to duży sukces (śmiech). Odnośnie Pucharu faworytów upatruje w ZTR, Elpak no i oczywiście Naleśniczki.

Dziękuję bardzo i pozdrawiam! ZA NALEŚNIKI AUUUUUUU!